Ta notka będzie troszkę inna od pozostałych, a mianowicie spróbuję przelać moje myśli związane z marzeniami a raczej dążeniu do nich .
Każdy z nas od małego brzdąca mówi kim chce zostać . Chłopcy chcą być piłkarzami, strażakami, bokserami, kosmonautami i rożnymi innymi osobami , dziewczynki chcą być królewnami, piosenkarkami, modelkami itd. Z czasem marzenia przeobrażają się inne. Odkrywamy swoje mocne strony, talenty, kształcimy się, rodzice zapisują nas na rożne dodatkowe zajęcia na jakie tylko mamy ochotę . Ja pamiętam, że w co mogłem to się wciskałem- już wyjaśniam ;p Chodzi mi o różne zajęcia . Czego ja już nie robiłem. Taniec towarzyski, trenowanie piłki nożnej, rysowanie, tworzenie 'miliardów' tzw. klubów o różnych tematach, detektywistyczny, wywoływania duchów ; o , jazdy na rowerach . Zakładanie zespołów, ich to już było ho ho ho i jeszcze trochę . Robimy to co lubimy jednak nikt z nas tak na prawdę nie wie co będzie robił w życiu . Z resztą nie ma się co dziwić to jeszcze w ogóle nie czas na poważne myślenie . Wtedy interesuje nas tylko aby jak najdłużej być na dworze, spotkania z kolegami/koleżankami, gry w piłkę, chowanego zresztą sami wiecie jak to wygląda .To czas w którym (cytuje moją przyjaciółkę ) 'do wyjścia z domu wystarczy nam tylko założyć buty' , nie martwimy się jak wyglądamy, jak nas widzę ludzie, czy jesteśmy brudni, upaćkani lodem czy czekoladą . To jest ta niesamowita dziecięca siła i beztroska o cokolwiek . Z czasem beztroska zmienia się w ciągły stres, brak czasu, martwimy się o wiele spraw i 1.ooo-ce innych rzeczy . Gdy już w końcu można powiedzieć, że mniej więcej wiemy co robimy , podejmujemy decyzje wtedy dopiero się zaczyna . Nauka, szkoła, uczestniczenie w różnych imprezach, głównie szkolnych, egzaminy, pierwsza miłość, dyskoteki, zabawy, perspektywy na przyszłość.Ja na dzień dzisiejszy nie mam wybranego żadnego sensownego zwodu na przyszłość związanego ze szkolnictwem czy czymś takim. Ja widziałbym siebie w kierunkach artystycznych-abstrakcyjnych . Od zawsze dużą rolę w moim życiu odgrywała muzyka . Tańczenie, śpiewanie, występy zawsze to czułem lecz w dzieciństwie nie było to dla mnie tak istotne jak jest teraz. Staram się żyć tak, aby niczego potem nie żałować, podkreślam STARAM SIĘ, bo niemożliwym jest to aby nigdy nie popełnić żadnego błędu lecz żałuje jednej rzeczy. Tego, że uświadomiłem sobie i zacząłem się rozwijać muzycznie tak późno . Jak to mówią nigdy nie jest za późno na to aby spełniać marzenia i wyznaczone przez siebie cele- tak to prawda- jednak im wcześniej coś się zaczyna ćwiczyć, kształcić, rozwijać tym lepiej. No ale cóż, potoczyło się to wszystko tak a nie inaczej i zdałem sobie sprawę z niektórych rzeczy trochę później niż w dzieciństwie . Nie oznacza to jednak, że mam się poddać i sobie odpuścić , o nie , co to to na pewno NIE ! Nikt z nas nie powinien rezygnować z marzeń nawet jeśli wydają się nierealne. Wierzę w to, że ciężką pracą , wiarą i determinacją można dość do wszystkiego i osiągnąć to co się tylko chcę. Wiem, że to brzmi może oklepanie i banalnie, pewnie ktoś powie tak łatwo mówić jak Ci coś wychodzi, masz talent albo bogatych starych, którzy pstrykną palcem i masz co chcesz - wiecie co ? Tu was zaskoczę nawiązując do mojego śpiewania. Własnie nie łatwo mi wychodzi praca nad kształceniem i rozwijaniem mojego głosu/śpiewu , nie mam wrodzonego talentu i nie mam bogatych rodziców, którzy mogą mi wszystko załatwić. Nie pisze tego po to aby się nad sobą użalać albo robić z siebie ofiary, absolutnie ! Pisze to dlatego, aby was zmotywować i pokazać wam, że zapałem i ciążka praca można coś osiągnąć nie mając wrodzonego talentu i że nic i nikt nie decyduje o naszym życiu, nasze życie jest tylko i wyłącznie w naszych rękach !! Na początku zawsze jest trudno. Nic nie wychodzi, tracimy wiarę, chce nam się rzygać i wszystko wychodzi nam już uszami, lecz nikt nie mówi, że osiągnięcie czegoś jest łatwe i przyjemne. Ludzie którzy mają talent, są dobrze usytuowani, mają kontakty i znajomości i coś osiągają mają po prostu trochę więcej szczęścia i nic więcej . Wiecie co, dla mnie każdy sukces, mały czy większy odniesiony moją ciężką pracą, poświęceniem i determinacją cieszy mnie bardziej i daje mi o wiele więcej satysfakcji niż jak widzę np. zarozumiałe osoby które myślą, że mają talenti więcej kasy to są panami/paniami świata . Każdy z nas ma w sobie coś wyjątkowego, szczególnego, specyficznego co go wyróżnia od innych. Nie upodobniajcie się do kogoś bo to odmiennością i prawdziwością się zdobywa świat ! Wierzcie , pracujcie i nie poddawajcie się w realizacji swoich marzeń !!
A tu coś co świetnie pasuje na zakończenie tych refleksji :
O kurde trochę mnie wzięło na wieczorne refleksje xD
Mam nadzieję, że nie zanudziłem was tak bardzo;)
Dodatkowo wrzucam kilka fotek z sesji o której pisałem w poprzedniej notce, dodając trochę fotek backstag'owych , tutaj możecie zobaczyć już efekty :-)



Dzięki pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńhahahahaahahah
OdpowiedzUsuńŚwietny blog :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
co Cie to obchodzi jak ktos sie ubiera? widac nie masz wlasnego zycia, przykre...
OdpowiedzUsuńNie rozumiem ludzi krytykujących. Nie mających żadnych koncepcji na siebie, na swoje życie. Tu się pojawia coś takiego jak zazdrość. Zazdrość po prostu niektórych zżera, że On próbuje dojść do czegoś, spełniać swoje marzenia, czy też nie ulec tej całej monotonii tego życia i skończyć jako osoba nie mająca dla świata żadnego znaczenia. Jako osoba ' ciężko pracująca ' i nie mająca żadnej satysfakcji z tego co robi, czy też z tego ile w swoje dorosłe życie wniósł- nic. On przynajmniej stara się i mimo tych krytyk nie poddaje się, co jest zapewne ciężkie. W przyszłości kimkolwiek będzie, z zadowoleniem będzie mówił, że przynajmniej się starał, nie bd miał do siebie żalu, że jako 17-latek nie wybrał swojej drogi życia, że siedział i jak niektórzy tylko jarał, imprezował. On będzie mógł powiedzieć ' Spoko, jestem z siebie dumny, dałem z siebie wszystko, dążyłem do celu sam,a nie po trupach, jest wszystko okej, nie żałuję niczego ' jeżeli nawet coś pójdzie nie po jego myśli, to będzie wiedział, że nic nie było na marne. Więc darujcie sobie te zarzucanie, że jest taki,a nie inny. I popatrzcie na siebie, tych zwykłych ludzi, którzy gówno robią, którzy są nikim. Bo to aż śmieszne jest...
OdpowiedzUsuńto ze jest przystojny i ma wyczucie stylu nie oznacza że jest "pedałem". i ktoś tu chyba zazdrości ;p
OdpowiedzUsuńTom powodzenia i wytrwałości w kształtowaniu i urzeczywistnianiu marzeń! Notka bardzo dająca do myślenia i jak najbardziej motywacja do działania !