środa, 26 grudnia 2012

Runaway

Cześć !! 
Witam was po miesięcznej przerwie nieobecności tutaj . Tak jak wiecie i wspominałem wcześniej miesięczny   pobyt na praktykach w Karpaczu uniemożliwił mi to, jednak jakby nie było wyszło mi to na dobre : ) . 
Odskocznia od tych wszystkich problemów , które były i z którymi nie mogłem sobie poradzić teraz po takim miesiącu dużo spraw stało się jaśniejszych  :) . Dzięki pięknym widokom , świeżemu  powietrzu , pracy w hotelu oraz oczywiście ludźmi bez których było by zupełnie inaczej ten miesięczny pobyt był własnie tak mega wspaniały ;d  Przede wszystkim dzięki tym ludziom (klasą) nie było chwili, w której bym się nudził , zawsze coś się działo ;d Było dużo pozytywnych  rzeczy ale zdarzały się też nie miłe bądź smutne rzeczy.  Niestety miesiąc z ludźmi dużo nam ukazuje i odsłania to czego nie widzieliśmy dotychczas .Jak to mówi mój bro - 'prezesunio' .. "przypał rodzi przypał na przypale przypał jak jest przypał to nie znikam " czy jakoś tak hehe . xd  Nieważne, więcej było pozytywnych zdarzeń i tego się trzymajmy !! Poznałem dużo nowych ciekawych ludzi, niektórzy mniej ciekawi drudzy bardziej ale i tak wyszło na dobre . W hotelu miła atmosfera nawet jest możliwość i zastanawiam się czy nie wrócić tam na ferie bądź wakacje ;d  Chciałem się w tej notce rozpisać , ale mam tyle do powiedzenia że nie wiem jak to ująć i czy wystarczyłoby miejsca. Zostawię to co tu jest a resztę zatrzymam dla siebie .!! Jeszcze raz bardzo chciałem podziękować mojej klasie za ten miesiąc bez względu na to co się nie działo, jesteśmy zajebiści pamiętajcie !! 















































czwartek, 6 grudnia 2012

Casting.

Hej ! Długo nas tu nie było, a to ze względu na wyjazd Tomka na praktyki i kompletny brak czasu z mojej strony . Nie mniej jednak, postaram się to nadrobić .



Postanowiłam podzielić się z Wami wrażeniami z castingu do III edycji x-factor, w którym wzięłam udział. Po długim oczekiwaniu na swoją kolej wśród tysięcy ludzi pod Domem Muzyki i Tańca w Zabrzu, poznaniu masy pozytywnych ludzi, zdobyciu kolejnego doświadczenia mogę śmiało stwierdzić, że było warto . Casting wyglądał tak, że do małego pomieszczenia zapraszane było 5 osób, który spiewało a'capella do jednym zdaniu dwóch piosenek- angielskiej i polskiej . Z mojej grupy trzy osoby zostały odrzucona, a dwie- tak, w tym JA (!) przepuszczone do kolejnego etapu, którym było nagranie drugiego etapu castingu . Po małych perturbacjach , czyli tym, że w trakcie mojego występu wyłączyli prąd, wszystko poszła pomyślnie . Teraz czekam na wiadomość SMS z wiadomością- mam nadzieję, pozytywną . Powyżej kilka zdjęć:)

PS. Pamiętacie Adriana z pierwszej edycji, któremu Maja Sablewska kazała zrezygnować z MC'Donalda i przyjść jeszcze raz ? Chłopak schudł 20 kg i wrócił ! Godne podziwu :)